W.G.Sebald: Cisza na wygnaniu

Autor: 

Dodano 13.05.2009

Orgia Myśli, Instytut Goethego w Warszawie oraz Wydawnictwo W.A.B

zapraszają na ósme spotkanie z cyklu

ORGIA Z MYŚLĄ NIEMIECKĄ

poświęcone myśli W. G. Sebalda

Sebald: cisza na wygnaniu

z udziałem Małgorzaty Łukasiewicz, Andrzeja Kopackiego (IG UW, LnŚ) oraz Jacka Dobrowolskiego (OM).

Dyskusję poprowadzi Wiktor Rusin (OM)

WTOREK 19 maja, o godz. 18.30, w Instytucie Goethego w Warszawie, przy ul. Chmielnej 13a 

Jeżeli wiek dwudziesty w literaturze, u którego początku leżały m.in. paniczna, nieubłagana logika u Kafki i natarczywa przewrotność pamięci u Prousta, już się skończył, to zakończył się nie hukiem, nie skomleniem, ale ciszą. Ciszą, która dlatego fascynuje i boli, że nie może zamilknąć, nie da się jej nie usłyszeć: W.G. Sebald – „ostatni jak dotąd prawdziwie wielki pisarz”. Brzmi to może pusto, więc lepiej byłoby powiedzieć: oto dzisiaj rzadka figura skupionego autora, który traktował swoje pisanie całkowicie serio i którego powaga nigdy nie jest (a nieczęsto się to zdarza) niepoważna.

Świat Sebalda to przede wszystkim świat niemoty, paraliżu, utraty, zapomnienia. Kraina tego, co już niedostępne, a co dopiero w niedostępności ujawnia pełnię swoich pokus. Świat zagubienia wśród znaków i urwanych wątków, z których tworzy się kosmos, a gdzieś tam w nim dryfuje zagubiona, absurdalna, trudna do ogarnięcia a jednak nasza ziemia. Nie żyjemy jednak na jałowej ziemi: cały czas rezonuje z niej groźne, dwuznaczne piękno melancholii, niesłychane zmysłowe bogactwo faktów i spostrzeżeń.

Wychodząc naprzeciw tego stanu rzeczy Sebald objawia swój potencjał literackiego konstruktora. Jego ściśle indywidualne zabiegi pisarskie łączą dwie przeciwstawne pokusy: afirmacja wielości oraz redukcja do minimum, ciągłe repetycje tylko tego, co naprawdę istotne. Oto literatura zanurzona w ciszy, która skrywa ciągłą zmienność świata, pełnego wątków już to zbyt ulotnych, już to zbyt przerażających i nie do zapomnienia. Mimo wyciszenia literatura ta oferuje nam rzadko spotykane bogactwo przeżyć i erudycyjnych odniesień, przynosi rozkosz lektury. Ale mowa tu o wielości, spośród której wciąż wydobywa się monotonia zasadniczych pytań. Pytań, wśród których ujawnia się tak bliska Sebaldowi figura emigranta.

„Piękno” będzie chyba głównym zmysłowym skojarzeniem, które przychodzi na myśl, kiedy się pomyśli o utworach Sebalda. To skojarzenie przynosi jednak niepokój i on właśnie prowokuje do rozmowy. Oto bowiem piękno narracji nie znika nawet tam, gdzie mowa o najgorszym z wyobrażalnych światów. Z czego bierze się i co poświadcza wielka, niezaprzeczalna, kosmiczna jedność spojrzenia Sebalda na świat, czy mowa o efemerycznych cudach przyrody czy o obozach śmierci? Jaką wrażliwość spojrzenia i jaką postawę wobec pisania wyraża?

W czasie wieczoru możliwość zakupu powieści Sebalda wydanych przez Wydawnictwo WAB (ceny promocyjne!)

Po dyskusji zapraszamy na kieliszek wina.