Paulina Kwiatkowska
Bohaterka „Przygody” przemierza rzeczywistość, której nie da się uratować, jak mówi w pierwszej scenie filmu ojciec Anny. Przestrzenie filmowe, które kontempluje, są doskonale statyczne, wizualnie nasycone walorem pustki, a przez to fascynujące i niebezpieczne. Przede wszystkim jednak precyzyjne i symetryczne pejzaże to odpsychologizowane obrazy rzeczywistości. Antonioni świadomie zerwał z estetyką krajobrazu jako stanu duszy.
By mówić o wielopłciowości literatury, należałoby najpierw zastanowić się nad tym, czym w ogóle jest dla literatury płeć i ciało, na jakiej zasadzie w tekście literackim funkcjonować mogą i powinny te kategorie. Virginia Woolf twierdziła, że przede wszystkim „książka musi być dostosowana do cielesności”, rytm i struktura tekstu nieuchronnie związane muszą być z ciałem. Nie oznacza to jednak, że ciało, płeć czy seksualność winny być dla literatury „problemem” jako takim.
[wystąpienie na wieczorze „Czarnego rynku użytecznej wiedzy i niewiedzy”]
Odrzućmy krzepiące, uwznioślające i naiwne przekonanie o wampirycznym dziedzictwie romantyzmu we współczesnej kulturze polskiej!
Eros stracił współcześnie cały niemal swój urok, płynący przede wszystkim z pełnej przekory niefrasobliwości, z jaką przeszywał serca strzałami, z jaką rozpalał w ciałach płomienie. Co gorsze jednak, Eros utracił również ślepą potęgę abstrakcyjnego żywiołu, która przyciągała, scalała i zapładniała materię. I choć Eros stopniowo ulegał nieuchronnej infantylizacji, by ostatecznie jako miłosno-prokreacyjny bożek o pulchnej twarzy dziecka stanąć na straży stabilności i nierozerwalności związków międzyludzkich, to przecież miał on zawsze trudnego do okiełznania, z pozoru całkiem aspołecznego towarzysza.
Wakacje, pierwsza ukończona, choć jak deklaruje autor, będąca elementem większej, planowanej całości, powieść to utwór najbardziej impresyjny w dotychczasowym, bogatym dorobku Rusina. Impresyjność nie jest w tym przypadku równoznaczna z afabularnością, określa bowiem przede wszystkim konstrukcję powieści i w takim właśnie rozumieniu jest zgodna z teoretycznymi założeniami autora. Struktura kompozycyjna dzieła literackiego odpowiadać ma formalnie kompozycji muzycznej, unikając jednocześnie banalnej stylizacji na melodyjność czy harmonijność. Struktury muzyczne i powieściowe traktuje Rusin niemal jak struktury matematyczne, którym fabuła podporządkowana jest na zasadzie kontrastu. Napięcia między treścią a formą wyznaczają przestrzeń literackiego eksperymentu, w ramach którego Rusin stara się przede wszystkim odwrócić modernistyczny schemat „wyzwalania się od formy i poszukiwania treści”.
Rytmem, który najbliższy był wrażliwości intelektualnej Virginii Woolf, jest, nazwijmy go najogólniej, „rytm natury” w całym jego bogactwie i złożoności. Rytm przepełniony do głębi zmysłowością sił przyrody, jej pięknem i grozą, łagodnością i impetem, dosłownością i symbolicznością. Ciało i umysł ludzki poddają się owej rytmizacji, jedynie z rzadka ją sobie uświadamiając. Bohaterowie powieści Woolf, często tak mało uchwytni, zawsze zanurzeni są w świecie rytmu, ich myśli, emocje, a nawet ich ciała, złożone są z niezliczonych, niejednorodnych fraz rytmicznych, które współbrzmią ze sobą dopiero na tle rytmu ogólnego, rytmu otaczającej ich rzeczywistości.
Obraz Gustave’a Courbeta „Rozkosz i rozleniwienie” („Sen”) namalowany został na zamówienie tureckiego ambasadora w Sankt Petersburgu, Paszy Khalila Beya, kolekcjonera sztuki erotycznej, i w założeniu miał służyć jedynie prywatnej kontemplacji i stymulacji. W rozkoszy i w rozleniwieniu, a być może we śnie pogrążone są dwie namalowane na obrazie kobiety. Niewątpliwie jeszcze przed chwilą oddawały się fizycznej miłości. Teraz wyczerpane tulą się do siebie, ich nogi są wciąż mocno splecione, ale łona powoli oddalają się. Blondynka o delikatnej, alabastrowej skórze opiera głowę na piersi brunetki, której ciało wydaje się być silniejsze i twardsze. Obok nich, na łóżku przykrytym białą pościelą, a częściowo gwałtownie odrzuconą, czerwonawą kapą leży zerwany w przypływie namiętności naszyjnik z pereł i złoty grzebień podtrzymujący wcześniej włosy jednej z kobiet, które teraz splątane, w nieładzie otaczają ich piersi i głowy.
|